|
Nie rozumiem zupełnie, dlaczego PoziomkaZ umieścili w grze poziom trudności, którego nie raczyli nawet sprawdzić ogólnymi betatestami, całkowitym walkthroughem. Próbowałem z całych sił ukończyć MT na trudnym poziomie BEZ jakichkolwiek kodów. Przeżyłem beznadziejny leveling potworów, gdzie ścierwojad mógł mi naskoczyć, miałem go na dwa strzały, a następny w kolejce krwiopijca załatwiał mnie dwoma strzałami, a ja musiałem go rozwalić dwudziestoma. Przeżyłem bezsensowne eksponowanie skryptami podczas rozmów, które umieszczały mnie 5cm przed przeciwnikiem, który chce mnie zarąbać po skończonym dialogu (Halldor i Melkor się kłania). Przeżyłem fakt, że w uczciwej (heh) walce pokonałem Melkora na jego ustawce, ale rzucali się na mnie nadgorliwi strażnicy obozu przed kopalnią. Dosłownie olałem fakt, że Skrzypka można wrzucić do jednego worka z Wrzodem, bowiem orkowe psy załatwiały gościa jednym hapsem. Barierą nie do przeskoczenia okazali się Orkowie. 190 siły, Pięść Trolla, leję Wojownika ile wlezie, nawet nie zjadę jemu ćwiartki życia, a ten rozwala mnie jednym strzałem. Choćbym chciał przypakować postać to po prostu nie da się! Poza terenem orków najwięcej siły u nauczyciela do wyuczenia to 180. W trzecim rozdziale najlepsza giwera to wspomniana Pięść Trolla, aby zdobyć coś lepszego muszę się zapędzić na tereny orków. A żeby popchnąć fabułę dalej to muszę dojść na cmentarzysko, gdzie po drodze zatrzymają mnie brzytwiaki, którym nie jestem w stanie zrobić NIC. Z ciekawości skorzystałem z kodów i zarzuciłem na siebie AncientArmor. Podchodzę do orka wojownika, prowokuję. Wytrzymałem... dwa strzały. Łał. Postęp jak ____. To ja się teraz grzecznie zapytam: jaki jest sens stosowania w grze zbroi, skoro i tak ostatecznie muszę grać na god mode? Równie dobrze można by wywalić te zbroje skoro i tak wszystko rozbija się o HP.
Jak mam rozwinąć postać, skoro nie mogę przypakować siły, dostęp do lepszej broni zablokowały potwory, podobnie zresztą jak fabułę? Dlaczego w grze zbroje można równie dobrze wrzucić do skrzyni bo i tak o wszystkim decyduje HP? Dlaczego myśliwy nie skupuje wszystkich naszych trofeów, tylko wyskakuje z jakimiś "kontraktami"? Zamiast załatwić sprawę jednym kliknięciem gracz siedzi godzinę, żeby w miarę wszystko, co wylootował, sprzedać po najlepszej cenie w koloni. Dlaczego ustawiacie gracza podczas dialogów 5cm przed nosem NPCów, które chcą nas zabić? Dlaczego nie mogę grać w MT na trudnym bez znajomości informacji, trików, możliwości, których nawet nie umieściliście w solucji? I w końcu, dlaczego nie mogę zaimportować save'ów z poziomu trudnego na normalny, bez konsekwencji w postaci dmg'u? Dlaczego nie umieściliście informację o tym, że "Tryb trudny jest zarezerwowany tylko dla cheaterów"?
Po prostu zmarnowałem niepotrzebnie czas na coś, co w konsekwencji okazało się być zwykłym niewypałem, niesprawdzonym od początku do końca JEDNYM, PŁYNNYM PRZEJŚCIEM GRY. Następnym razem jak będziecie umieszczać skalowanie trudności, to zróbcie ogólne beta testy, a nie ograniczajcie się do konsoli, co?
Tyle kwasów z mojej strony, do MT już nie wrócę. Poziom trudny skutecznie zamienił świetną grę w niegrywalną siekaninę, w której gramy dwuręcznym młotkiem ze Starego Obozu.
|