|
Witam.Na początku napisze tylko że uważam się za doświadczonego gracza gothica(grałem we wszystkie części oprócz arcanii).Rozkłada mnie na łopatki poziom trudności w mrocznych tajemnicach. grałem już w jedne z pierwszych wersji,potem 2.01 i podobało mi się.naszła mnie ochota by zagrać jeszcze raz. odpaliłem poziom normalny. na poczatku stwierdziłem że jest ciężko,ale z czasem przejdzie. a tutaj takie smaczki jak np topielec spod tamy-mając miecz zadający 80 obrażeń i 70 pkt siły nie byłem w stanie go zranić . kolejna sympatyczna rzecz-np w chwili obecnej(mając 10 lvl-początek drugiero rozdziału)-krwiopijca ma mnie na parę hitów(ciężka zbroja cienia-wiem,moglem miec zbroję łowców orków ale nie mam jak na razie po co iśc),a nie mam problemów z pokonaniem wszystkich na arenie(oprocz beowulfa ale w koncu i tak zszedł).NPC stają się kompletnie nieprzydatni.Dałem skrzypkowi topór z 100 dmg(z większym damolem też dawałem ale juz nie mogl zalożyć) i np taki szkielet go zabija jak chce,do tego skrzypek pada od paru ataków wilka. kolejny przykład-jeden orkowy pies ciśnie bez problemu dwóch cięzkozbrojnych strażników(brama przed wejsciem na terytorium orków),a mnie ma na hita. Wiem,że rozwiązaniem wydaje się być napój z rudy,ale co ja zrobie z 40 pkt nauki skoro i tak pkt nauki na hp się nie zamieni,a napojów dodających jest mało ?(nie pamiętam czy alchemik też je może nam robić,jeśli tak to i tak składników starczy na ~5).Fajnie,wykoksujemy postać założmy że już możemy bez obawy po lesie sobie łazić,ale i tak padamy na parę strzałów.Dodam jeszcze taką ciekawostkę-nie wiem czy to jakiś bug,czy żarcik ze strony twórców,ale sfrustrowany poziomem z ciekawości uzylem kodów(chociaż nigdy nie gram na kodach-to akurat było dla beki i na oddzielnym sejwie).wbiłem np w postać snowa(maga z obozu łowców orków),no i na swojej drodze spotkałem okrutną bestię jaką jest kąsacz. Użylem tchnienia śmierci 10 razy żeby go położyć,a orkowego psa jeszcze więcej razy biłem. Więc gdzie tu jest sens? nie ma statystyki która podbija obrażenia czarów,a wydaje mi się że skoro jedynym słusznym rozwiązaniem jest aktualnie napój z rudy,to bugowanie jest niezbędne. Owszem,da się może zebrać uczciwie na 3-4 takie napoje za 40k rudy(handel z różnymi kupcami) ale tego potrzeba dużo więcej,do tego trzeba wykorzystywać bug z kerethem(10k rudy za każdym razem) albo jakieśtam inne sztuczki.Rudy zdobytej uczciwie-z normalnego handlu czy wszelakiej znalezionej/zabranej ludziom starczyło by może w całej grze na 3-4 napoje. Czy to jest jedyny słuszny sposób na rozwój postaci?Kolejna sztuczka ze szkoleniem się w walce bronią,które stało się praktycznie zbędne. Mimo informacji o ciosie krytycznym(a raczej szansie na niego) nigdy takiego nie zadałem-dmg jest zawsze stałe,zmienia się jedynie animacja walki(no i ciosy wyprowadzane są szybciej i płynniej). PS,proszę o sensowne opinie teksty typu "przerzuć się na łatwy bo jesteś kiepski i masz gównianą postać"(uprzedzając:mam taką jaką mam bo nie buguję,a na łatwy nie bede się przerzucał bo za daleko zaszedłem-tzn nie tyle daleko co zeszło się głównie przez brak teleportów do danych obozów),albo "nie płacz jak nie umiesz grać" zlewam kompletnie :-) pozdrawiam serdecznie edit: nie zapominajmy także o znacznie zmienionej tabeli doświadczenia. fajnie,jest napój z rudy który przez całą grę da nam te 120 nauki ale tu nie o PN nawet chodzi,tylko o hp,które jest bardzo małe edit2: gwoli ścisłości mam teraz 85 siły/walke 1h 35 procent/miecz blizny(100 dmg)/15 zręcznosci/hp ponad 200(tyle co bazowo+3 napoje z komnaty thoursa w zamku +10 hp kazdy)(ale zręczność akurat potrzebna mi do zycia nie jest,jakos nigdy nie lubilem walki na dystans)
Ten post został edytowany przez Made of Hate: Aug 18 2012, 09:47 PM

|