|
Dla mnie Zmierzch Bogów to nie Gothic. 1. Nie był tworzony przez Piranhę (to tak jakby np GTA zaczęło tworzyć sobie EA bo im się tak podoba) 2. Bezimienny nie ma już tego charakteru co kiedyś, jest arogancki i zrobił się cholernie patriotyczny co strasznie wnerwia. 3. Rozmowa. Dialogi wyglądają jak przesłuchanie albo WYWIAD. Podchodzić do kogoś i od razu pytanie: Kogo wojska są większe, Gorna czy Thorusa? - po udzieleniu wywiadu koniec. Zamiast KONIEC powinno pisać: Dziękuję za udzielenie wywiadu.
Ta gra to kompletny syf. Polskie tłumaczenie w dodatku pogroszyło sprawę. Najbardziej odrzuciły mnie głosy Orków. A misje są beznadziejnie wykonane, nudne oraz głupie - zaprowadź osobnika X tam a potem wróć z nim tam i znowu tam. Po za tym kto do licha wymyślił pomysł, żeby zrobić w gothicu pojawianie się potworków podczas zaprowadzania NPCa w dane miejsce. Wybijasz wszystko po drodze, a podczas zadania na tej samej ścieżce pojawia się... UWAGA - mumia!!!
Jednym słowem dno. Lub jak napisał Bruce - "dno, dno i jeszcze raz dno" - tak to trafne określenie. I tu nie chodzi tylko o bugi, zadania czy fabułę, ale o CAŁOKSZTAŁT. Nawet odnowione miasta nic nie daja bo są w nich same bezimienne NPC, a jak już jakiś się trafi to jest skopany do granic możliwości.

  .:::Skasuję Gnojka!:::.
|